W piatek wybywamy rodzinnie na caaały długi tydzień. Do Niemiec. Z tej okazji wyrobiliśmy Gniewkowi dowód osobisty :) Dlaczego dowód, a nie paszport? Prosta sprawa - wyrobienie dowodu jest znacznie szybsze, prostsze i tańsze. W zasadzie kosztuje tylko tyle, co zrobienie zdjęcia u fotografa. Oczywiście można też próbować samemu, zwłaszcza jak się jest fotografem [sic!], ale… stwierdziłam, że to ustawianie z półprofilu na siłę to nie w moim stylu i zwaliłam robotę na kogoś innego. Ja trzymałam Gniewka, siedzącego na stołku a moja mama stała z boku robiąc śmieszne miny, a Gniewko się uśmiechał i taki otrzymaliśmy efekt pracy zespołowej:
Wyszło dość zabawnie, jak widać.
A poza tym padam z nóg, bo ostatnimi czasy słabo się wysypiam nocą. Obrabiam zdjęcia, karmię dziecię i tak w kółko… Urlop mi się przyda.



