piątek, 28 marca 2014

GNIEWKO? Dlaczego TAKIE imię?



Pewnego dnia, kiedy Mieszko był jeszcze zaledwie moim chłopakiem, podczas wspólnej podróży prawdopodobnie do Lublińca - stanęłam oko w oko z jego szokującym wyznaniem.

"Jak będę miał syna to chciałbym go nazwać Gniewko."

"No chyba oszalałeś."

"Od dziecka już mam to postanowione. Jak byłem mały to leciał w telewizji taki serial "Gniewko, syn rybaka". I mi się spodobało. Gniewko, syn Mieszka. Musi być Gniewko, koniecznie."

"Jak to będzie nasz wspólny syn to nie ma szans."




No dobra, przyznaję - początkowo byłam sceptyczna. Aczkolwiek od zawsze miałam w planach by moje dzieci nosiły oryginalne imiona. Wielu rodzicom się wydaje, że imiona ich dzieci nie są wcale popularne, bo za ich czasów nie były - tymczasem później ze zdziwieniem odkrywają, że jednak popularność imion na przestrzeni lat się zmienia. Przykładowo - ja byłam jedyną Zuzią w klasie, a dziś moje imię jest w samej czołówce i to od wielu lat, wobec czego mamy już tysiące malutkich Zuź wokoło. I nie mówię wcale, że nadawanie popularnych imion nie jest ok - nie każdemu musi przecież zależeć na tym, żeby jego dziecko miało rzadko spotykane imię. Zazwyczaj rodzice mają po prostu swoje upodobania, typy i nadają takie imię, jakie sobie wymarzyli, zaplanowali, nie patrząc na statystyki. Mnie zależało, żeby imiona moich dzieci znalazły się przynajmniej poza pierwszą 50-tką najpopularniejszych imion ostatnich lat. A mam te dane statystyczne obcykane ;) Statystyki imion z ostatnich 20 lat dostępne są tutaj, gdyby kogoś to zainteresowało.

A oto najpopularniejsza 50-tka z roku 2013:



Gniewko, jak mniemam, jest gdzieś daleeeeko w tyle, zważywszy, że jak się dowiedziałam - w „Słowniku imion współcześnie w Polsce używanych” do 1994 imię Gniewko nadano 52 razy, a na podstawie danych PESEL można stwierdzić, że od 1995 do 2010 nadano to imię 53 razy. Oczywiście nie mamy tu na myśli Gniewoszów, Gniewomirów, Stoigniewów, Bożygniewów i Bóg jeden wie jakich jeszcze Gniewopochodnych :)

Moje typy były jednak początkowo zgoła inne. Od liceum wśród moich faworytów w czołówce plasował się Tristan, Salwator a nawet Jurand ;) Gdzieś po drodze, przeglądając ciekawe propozycje ze strony Rady Języka Polskiego, spodobał mi się Jaksa. Ale i tak na pierwszym miejscu był od dawna Mieszko, którego niestety odrzuciłam, bo nie chciałam mieć w domu dwóch Mieszków, żeby się nie myliło. Tymczasem życie pokazało, że dwa imiona zakończone tak samo są na tyle podobne, że i tak ciągle się mylę nazywając Gniewka Mieszkiem, a Mieszka Gniewkiem ;)



Jak to się stało, że po początkowym "no chyba oszalałeś" - zgodziłam się ostatecznie na to imię? Właściwie sama nie wiem. Jakoś tak zaczęło mi się podobać. Że podobne do Mieszka, że oryginalne, że ludzie się dziwią. Nie muszę oczywiście dodawać, że reakcje były różne. Ja osobiście bardzo nie lubię komentowania imion cudzych dzieci. Jeśli mi się nie podoba czyjeś imię, to tego nie komentuję, nie wywracam oczami, nie robię dziwnych min. Po jaką cholerę? Hasła pod tytułem: "Dzieci się będą z niego śmiały. Robicie dziecku krzywdę" olewam, bo wiem, że dzieci się mogą śmiać z każdego, nawet najnormalniejszego imienia, jak im się coś/ktoś nie spodoba. Mnie na przykład raz pokłócone ze mną koleżanki śpiewały: "Zuzia lalka nieduża: oczy Klakiera, nos Gargamela. Włosy jak papierosy, drewniane butki, ryj na przerzutki." :) Urocze, prawda? A imię przecież najnormalniejsze w świecie. Poza tym tata Mieszka też uważał, że się z Mieszkowego imienia będą śmiać, a tymczasem nic takiego nie miało miejsca. W międzyczasie zrobiłam research pod kątem posiadaczy imienia Gniewko na fejsbuku i napisałam do pierwszego, który mi się napatoczył, a który, jak się okazało, był również posiadaczem wspólnych ze mną znajomych. Odpowiedź, jaką od niego otrzymałam, była niezwykle optymistyczna: 

"Gniewko to moje pełne imię. Jestem bardzo z niego zadowolony, jest dosyć charakterystyczne, mogę jakby nie było czuć się wyjątkowy. Nigdy nie miałem żadnych nieprzyjemności, jedynie śmieszne sytuacje, a było ich bardzo dużo."

Jedyna przeszkoda była taka, że Urzędy w Polsce powinny teoretycznie kierować się wytycznymi Rady Języka Polskiego, z których jedna brzmi: "Nie powinno się nadawać imion zdrobniałych, powszechnie używanych nieoficjalnie, jak np.: Jaś, Kasia, Lonia, Wiesiek. Natomiast można nadać dziecku imię z pochodzenia zdrobniałe, skrócone, ale współcześnie odczuwane jako imię samodzielne, np. Betina, Lena, Nina, Rita". 

I jak to się miało do rzeczywistości? Miało się. Już po narodzinach Gniewka, podczas trwającej prawie 3 godziny [sic!] wizyty w USC - jedna z pań urzędniczek, widząc wypełnioną przeze mnie rubrykę z imionami - zaoponowała. 
"Gniewko? Nie może być -  to zdrobnienie. Może być Gniewosz."
Na tę jednak okoliczność przezorna Matka Polka była już przygotowana. Od maja Roku Pańskiego 2012, czyli już od półtora roku (kiedy nie tylko nie byłam jeszcze nawet mężatką, ale nawet nie wiedziałam kiedy mi się urodzi dziecko, a jeśli się urodzi, to czy będzie to chłopak :) Wtedy to bowiem wysłałam zapytanie o imię Gniewko do Rady Języka Polskiego i dostałam taką to odpowiedź:

Rzekłam więc czym prędzej do oponującej pani urzędniczki, iż w posiadaniu powyższego pisma jestem. I nie zwlekając wyciągnełam tego mojego asa z rękawa, czyli kartkę z torebki.
Pani urzędniczka z kubkiem kawki w ręku spojrzała, zadumała się głęboko i orzekła, że wobec tego musi to jeszcze zatwierdzić pani kierownik. Pani kierownik przeszkód nie stwierdziła i zatwierdziła. Tym sposobem mamy w akcie urodzenia, w rubryce "Imiona" - wpisane oficjalnie: Gniewko Beniamin.
A ów Beniamin to dodatek od mamy. Skoro propozycja pierwszego imienia wyszła od taty, to od mamy musiało wyjść imię numer dwa. Beniamin to imię pochodzenia hebrajskiego, nosił je najmłodszy z synów biblijnego Jakuba, a oznacza "Syn prawicy" lub "Syn południa".

Dla dziewczynki natomiast miałam w planie imiona Sara lub Lea (nie Lena), choć mogłoby mi się jeszcze odmienić ;) Sara ponad 7 lat temu była gdzieś tam na dole pierwszej 50-tki i choć już od dobrych kilku lat się nie pojawia, to jednak w porównaniu do Gniewka jest znacznie bardziej "normalnym" imieniem :) Kiedyś marzyło mi się imię Miriam dla córki, ale trochę mi spowszedniało odkąd przyjęłam je na trzecie imię. W planach była też bardziej słowiańska propozycja - Jagna. Ale to zamierzchłe czasy!

W każdym razie na obecnym etapie obowiązującym w domu imieniem Gniewka jest: Bubusek :)

PS. Kolejnego syna Mieszko planuje nazwać Miłko, ale z tym już może nie być tak łatwo. Ciekawe czy jak teraz wyślę zapytanie do Rady Języka Polskiego, to za półtora roku pojawi się syn tak jak było ostatnio? ;)




80 komentarzy:

  1. Mojego brata nikt nie przebije:) jedyny w Polsce Jonadab:) A Gniewko bardzo ladne imie. Pasuje do taty idealnie:) Moj Antos z roku na rok niestety coraz wyzej. A jak wybieralismy to imie to bylo przy koncu :( ale nie tym sie sugerowalismy przeciez...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jonadab rzeczywiście niesamowicie rzadkie :) W sumie ja też szukałam imion różnych w Biblii, w Starym Testamencie. Np dla córki Szifra (Safora) lub Kasja (Kesja). A dla syna bardzo mi się podobał Nimrod, ale Mieszko uparł się na Gniewka :)

      Usuń
    2. A Antoś faktycznie coraz popularniejszy, ale bardzo ładne :)

      Usuń
  2. teraz już wszystko rozumiem, bo zawsze mnie ciekawiło skąd to imię :)
    ja od wielu lat chcę dać na imię córce ( o ile się takowa pojawi ) Dominika, na szczęście widzę, że w statystykach jest 44, więc tym bardziej mi to odpowiada;) sama mam mało popularne imię - Małgorzata dopiero się pojawiło, aż trzykrotnie, na studiach i na tym koniec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam chyba 7 Małgorzat, ale w naszym wieku tylko dwie - razem z Tobą :)

      Usuń
  3. No cóż rozumiem Cię, jak ja jestem pytana jakie imię wybraliśmy dla chłopca jakie dla dziewczynki to zawsze spotykam się z wielkimi oczyma rozmówcy. Erwin? Dla dziecka?
    No fakt nie znam żadnego Erwina przed 60-tką, nasz będzie pierwszym od dawna dzieckiem o imieniu Erwin :) No chyba że to dziewczynka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to wiesz o czym mówię :) Erwin na pewno też plasuje się gdzieś daleeeko z tyłu w statystykach współcześnie. Jedyny Erwin, którego znam to malarz śląski Erwin Sówka, rocznik 36 :D

      Usuń
    2. Haha :) No właśnie... Ale jak Staśki i Franki przeżyli renesans to Erwin też może :D
      Miłej niedzieli :)

      www.zwyklamamusia.blogspot.com

      Usuń
  4. Moje też nie jest specjalnie popularne...
    Chociaż ja swojego imienia nie lubię...
    Miała być Martyna, miała być Aleksandra (dla mojej babci nadal jestem Olą), a wyszło jak wyszło...
    a na trzecie mam Zuzanna ;)

    Od co ;)
    Jak dobrze pamietam, to w jednym z TVN-owskich seriali występował Gniewko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widzisz, Magdalena jest niżej niż Martyna i Aleksandra w statystykach :)))

      no ba, w "Przepisie na życie" ;)

      Usuń
  5. Historię mojego wyboru imienia już znasz :)

    Z imieniem Gniewko pierwszy raz się spotkałam właśnie w "Przepisie na życie" :)
    Spodobało mi się. Może to dziwne, ale ja mam odczucie, że to takie pozytywne imię. Dla mnie tak radośnie brzmi :):)

    Mały podobny do Taty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne imię:) Najważniejsze, żeby Wam się podobało. Mnie tak straszyli, że Ignacy to takie popularne imię, jak już się zdecydowaliśmy (a również nie chcieliśmy żeby w przedszkolu połowa grupy miała tak samo), a na całej porodówce ani jednego Ignasia nie było i jakoś nie wydaje mi się, żeby było tak popularne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w porównaniu do Kubusiów z ponad 9 tysiącami, to ponad tysiąc Ignasiów to nic wielkiego :))) raczej połowa przeszkola nie będzie miała tak na imię :D swoją drogą też mi się podoba :)

      Usuń
  7. No przyznam , że Gniewko rzadko spotykane imię. Ja mam córeczkę Lenkę i jest to najbardziej popularne imię w 2013 roku ale przyznam się szczerze że nie wiedziałam o tym jak je z mężem wybieraliśmy :) spodobało nam się , bo jest krótkie i ładne :D i mamy Lenkę :)
    Zapraszam do siebie www.mama-lenki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie może będzie nie Lena, a Lea :) zobaczymy!

      Usuń
  8. a mi się podoba imię dla dziewczynki: Róża :) i nie jest popularne na szczęście:D a dla chłopca podoba mi się Samuel ale z bardziej popularnych to Oskar chociaż nie widziałam filmu ani książki nie czytałam, tak po prostu niezależnie od siebie te imiona mi się spodobały :) no albo Samuel :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam jeszcze nikogo o takim imieniu, ale fajne. Mnie tez przezywali w szkole, a imię mam chyba normalne :) Wioleta-skarpeta, albo Wioletka-smerfetka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gniewko bardzo ładne imię gratuluję odwagi niektórzy boją się nazwać dziecko jak chcą bo co ludzie powiedzą.Moja córeczka ma na imię Maria dość popularne ale tak mi się podobało,że nie było innej opcji. Gdyby był chłopiec to byłby Jan lub Mieszko .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mieszko - mój faworyt. Maria- tradycyjne, ale piekne imię.

      Usuń
  11. A mi wszyscy mówią, że to ja jak Filip z konopi wyskoczyłam z imieniem Jagoda dla córki. A gdyby był chłopiec miałby na imię Olaf, co też większości się nie podobało bo kojarzyło się ze starszym panem (i te pytania czy nie lepiej Oskar...) A gdzie tam! Jeśli chodzi o Gniewka, to dzięki serialowi imię stało się strasznie popularne (tak samo było z Leną i Julią, też w jakichś serialach się pojawiło i nagle na porodówkach zatrzęsienie...) a poza tym nie wiem skąd przesąd nietypowe = krzywda dla dziecka. To już delikatnie krzywdzące mogłoby być Jaksa, bo w języku Polskim imiona kończące się na "a" to zazwyczaj żeńskie imiona. Ale jak przyjęło się ostatnio Mieszko, to czemu nie Gniewko? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popularne się zrobiło dzięki serialowi, ale raczej się nie przekłada do na statystyki, przynajmniej jak do tej pory - może troszkę tych Gniewków przybyło względem poprzednich lat, ale jednak to nadal trochę zbyt specyficzne imię, żeby je hurtowo nadawać ;) a Mieszko to już się przyjęło chyba dawno - w końcu mój mąż ma już 36 lat, a ma tak na imię :D

      Usuń
  12. Gniewko mi sie podoba ale Lea juz nie. Za dziwaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lea mi się wydaje mniej dziwaczna niż Gniewko :) W końcu to imię biblijne!

      Usuń
  13. Witam. może ten wpis pomoże mi troszkę. Za około 8 tygodni przyjdzie na świat mój syn. Imię nie zostało jeszcze wybrane. Między innymi najbardziej "chodzi" za mną właśnie MIESZKO albo GNIEWKO. Typy jakie padały jeszcze to : Milan-swego czasu faworyt, Iwo, Lenart, Amadeusz....
    Mam już 6 letnią córkę i na imię ma Blanka.
    Synek śliczny!!!!
    Pozdrawiam, N

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak super :) gratulacje! Iwo i Amadeusz też mi się podobają. Mówię Mieszkowi, że jak Gniewko będzie miał brata to mógłby być Iwo, ale jemu się nie podoba za bardzo :)

      Usuń
  14. Beniamin czyli imię mojego dziecka (a Twojego drugie) :)) to też rzadkie imię, które mi bardzo się podoba, ale spotykam różne reakcje, najczęściej wielkie oczy :D no i ciągle te pomyłki z pisaniem Benjamin czyli przez "j" co mnie akurat irytuje... Gniewko i Mieszko to świetne imiona i czuję, że byśmy się dogadały, bo nam też zależało na oryginalnym a zarazem ładnym (oczywiście w naszym odczuciu) :))
    ps. muszę w końcu wrzucić u siebie tekst skąd u nas to imię, bo dawno mi chodził po głowie, a Ty mi przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. i jeszcze muszę dodać, że jako właścicielka też nie popularnego imienia - Judyta, nigdy nie miałam z tym problemu, a wręcz przeciwnie zawsze wywoływało pozytywne reakcje :)

      Usuń
  15. hej.W czerwcu urodziłam synka i ma na imię MIŁOWIT, ale mówimy do niego MIŁKO :) Długo zastanawialiśmy się jaką formę wybrać czy MIŁOWIT czy po prostu MIŁKO...jednak zdecydowaliśmy się na pierwszą opcję. Długo nie mogłam się przyzwyczaić, ale teraz nie wyobrażam sobie innego imienia .... P.S. A nasz Miłko miał być Gniewkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! Powiem szczerze, że też widziałam imię Miłowit i mi się bardzo podobało, ale w sumie fajnie byłoby gdyby dało się nazwać kolejnego syna Miłko, żeby pasowało do Mieszka i Gniewka :) Super imię! Bardzo nam się podoba i w jednej i drugiej wersji.

      Usuń
    2. bodajże od początku tego roku można nadawać imiona w wersjach zdrobniałych, tak więc nie powinno być problemów ;) pozdrawiamy z Miłkiem i serdecznie życzymy Wam Waszego Miłka :) uściski dla ślicznego Gniewka :)

      Usuń
    3. poważnie? a masz może jakiś link do tej informacji? :)

      Usuń
  16. Gniewko to bardzo piękne imię. Ponad rok temu wybraliśmy je dla naszego mającego narodzić dziecka. Niestety synek zmarł jeszcze nim przyszedł na świat. Mimo to tak go nazwaliśmy. Mamy za to starszego potomka o imieniu Joachim. Nie jest może tak nietypowe jak Gniewek, ale też rzadkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro z powodu nienarodzonego Gniewka :( Joachim to również piękne i oryginalne imię.

      Usuń
  17. Bardzo ciekawy wpis, a do tego osobiście mnie dotyczący, gdyż chcę również nazwać tak swojego synka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dziękuje za Pani historię,my właśnie oczekujemy na przełomie grudnia i stycznia 3 synka -właśnie Gniewka i bardzo obawiam się momentu zapisu :) Państwa synek cudny :)-braliśmy pod uwagę właśnie imiona Mieszko lub Gniewko,dwaj nasi starsi to 11 letni Antoś i 8 letni Mikołaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę się nie obawiać - najlepiej przygotować się zawczasu i napisać do RJP z prośbą o opinię lub wziąć pismo, które zaprezentowałam na blogu :)

      Usuń
    2. Więc 2 stycznia urodził nam się Gniewko i mimo zmienionych przepisów gdyby nie Pani pismo do RJP raczej nie udało by się tak synka nazwać,więc jeszcze raz dziękuje za wpis i pismo.Dodam,że Nasz Gniewko jest gniewny i wymagający,więc imię pasuje jak ulał ;)

      Usuń
    3. przepisy zmieniły się dopiero w marcu, więc teoretycznie w styczniu mogli robić jeszcze problemy :( cieszę się, że się przydało - gratulacje :)

      Usuń
  19. Cieszę się, że tu trafiłam :) Wygląda na to, że nasz synek jest styczniowym rówieśnikiem Gniewka (no i też niestety jesteśmy w trakcie szukania sprawców prawdopodobnej alergii :/) A na imię też daliśmy nietypowo - bo Sasza. Byliśmy przygotowani na batalię w USC (w końcu to oryginalnie zdrobnienie od Aleksandra), a tymczasem poszło nad wyraz gładko, a pani urzędniczka zapytała tylko, czy dobrze zapisała. :) pozdrawiamy całą naszą trójką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od urzędnika w danym USC :) Faktycznie imię Sasza bardzo oryginalne :)

      Usuń
  20. Imię Gniewko mnie się bardzo podoba. Obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży i walczę z przeciwnikami tego imienia (a jest ich chyba wiecej niż zwolenników). Zawsze wiedziałam że nazwę tak mojego syna, ale teraz gdy staje się to coraz bardziej realne, prawie wszyscy odradzają mówiąc: "Skrzywdzicie dziecko".... Na ten temat mam podobne zdanie do Zuzanny....
    Zastanawiam się nad formą dokładnie Gniewko, nie Gniewosz... ale kiedy imieniny???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo w czasie ciąży, ale po prostu olałam to. Gniewosz akurat kojarzy mi się wężem gniewoszem plamistym, więc osobiście rozważałam imię Gniewomir w przypadku gdyby Gniewko nie przeszedł :) A imieniny Gniewomira są 8 lutego, z tym, że u nas na Śląsku i tak nie obchodzimy imienin także ich brak nie stanowi problemu :)

      Usuń
  21. a ja się pochwalę- 10 września przyszedł na świat mój pierworodny syn :) Oczywiście na imię ma Gniewko- Pani naczelnik USC w Bielsku Białej była zachwycona tym imieniem:) Ja też się cieszę- w moim przypadku jest Gniewko, syn strażaka :) Pozdrawiam Dawid :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nasz syn był taki "nerwowy" po urodzeniu, że gdyby nie to, że mąż zdążył już być w USC, to dalibyśmy mu imię Częstogniew. Do tej pory uważam, że imię Adam nie oddaje jego prawdziwego charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie się to imię kojarzy z osoba wpadającą w gniew i tylko dlatego nie zdecydowałabym się na takie

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy Miłko jako Miłko.osobno funkcjonuje, tego nie wiem, natomiast Miłowit jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli będę miał kiedyś syna to też chciałbym mu dać imię Gniewko, bardzo fajne jest. :) Mój wujek miał bardzo oryginalne imię. Nigdy nie wiedziałem właściwie jak bo zawsze na niego wołali zdrobniale "Winiek". Dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że miał na imię Winicjusz.

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam...A ja jestem szczęśliwą mama Marcela i Mieszka...I jesli dane nam będzie posiadać kolejnego synusia to na pewno będzie Gniewko..a dziewczynka Mila.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam ! czy wiadomość do rady języka polskiego wysyłała pani listownie czy meilowo ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mailowo, ale teraz zmieniły się zasady nadawania imion i jest bardziej liberalnie :)

      Usuń
    2. czyli nie powinnam mieć problemu z nadaniem imienia Gniewko ?

      Usuń
    3. dziękuję za odpowiedź;)

      Usuń
  28. Muszę przyznać, że tak mnie rozbawił ten zbieg okoliczności, że nie mogłam się powstrzymać od komentarza :)
    Ja również mam na imię Zuzanna, a drugie imię mojego syna to Gniewomir, jednak wszyscy mówimy na niego po prostu Gniewko. I tak... mój mąż też "od zawsze" chciał tak nazwać swojego syna...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze wiedziałam, ze mój syn będzie miał na imię Mieszko. I ma. Teraz szukam imienia dla drugiego syna. Jak na razie Gniewko najbardziej mi się podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Imię Gniewko dla naszego synka podsunęła mi siostra ale dużo wątpliwości rozwiał Twòj blog za co bardzo dziękuje :)
    Czy wiesz kiedy są imieniny Gniewka?
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Podpisuję się pod większością komentujących - Gniewko to bardzo ładne imię i gratuluję wyboru. W ogóle niesamowicie napawa mnie optymizmem to, że coraz więcej osób szuka imion dla swoich pociech w zasobie naszych rodzimych słowiańskich imion. Ja dosyć hobbystycznie i trochę freakowato przeglądam różne źródła w poszukiwaniu ciekawego imienia dla mojego hipotetycznego i potencjalnego dziecka, i może dla kogoś będę inspiracją, bo moim aktualnym numerem jeden jest NIEMIR. I dodam, że imię nie jest tak wyjęte "z d*py", bo mamy w historii jednego żołnierza cichociemnych o tym imieniu. Poza tym bardzo podoba mi się Radomir. A dla dziewczynki Dobrawa, i (już mocniej "egzotycznie") Ojcumiła. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo chciałbym się dowiedzieć kiedy Gniewko obchodzi imieniny? Czy wtedy gdy Gniewomir, czy innym razem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma imienin :) na Śląsku nie ma takiej tradycji, więc się nie przejmujemy, ale gdybyśmy obchodzili to pewnie w dniu imienin Gniewomira :)

      Usuń
  33. Dzień dobry!
    Piękne imię ma Pani syn:)
    Moi synowie to Mieszko i Ziemowit, który miał być Gniewkiem, ale w ostatniej chwili przebił go Ziemek (choć z perspektywy czasu myślę, że pierwszy wybór byłby trafniejszy ze względu na wyrazisty temperament syna:). Gdybym urodziła córkę zapisalibyśmy ją jako Dobrochnę, czyli Dobrusię lub Nawojkę. Bardzo podobają mi się staropolskie/słowiańskie imiona. Synowie są już dorośli i z dumą noszą swoje imiona, znają porządnie wczesną historię, ponieważ często tłumaczą ludziom ich pochodzenie. Mieszko i Ziemo wyróżniali się spośród dzieci na pewno, ale nigdy nie spotkali się z jawną agresją z tego powodu, chociaż takie kasandryczne proroctwa słyszałam przed laty w szpitalu. Nie zauważyli także, by za granicą stanowiło to problem, tym bardziej że żyjemy w multikulturowej Europie. W przedszkolu najchętniej bawili się z Brajanem i Dżesiką:)
    Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Podniosl mnie na duchu ten wpis, od kilku lat mowilismy z jeszcze wtedy nie mezem, ze nasz syn bedzie mial na imie Gniewko. Rodzina i znajomi stwierdzili, ze chyba na glowy upadlismy, tymczasem za 3 tygodnie spodziewamy sie Jego przyjscia na swiat i z pewnoscia, momo niezadowolenia babc, cioc itp. bedzie nosil takie imie :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam, czy po tym 2 letnim okresie jak nazwałas synka Gniewko, możesz sie podzielic odczuciami, jak reagują ludzie na to imię? Czy z perspektywy tego czasu ponownie tak bys go nazwała? I jakie masz spostrzeżenia po tym czasie? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) Doświadczenia bardzo pozytywne. Oczywiście dzieci w tym wieku każde imię uznają za normalne, nawet kilak lat starsze dzieci naturalnie przyjmują to imię. Ludzie też raczej reagują pozytywnie, a jeśli im się nie podoba, to raczej nie dają temu wyrazu bo już "nie wypada". W każdym razie tak mi się wydaje. Jeszcze przed narodzinami mogli sądzić, że jak skrytykują to "wybiją nam z głowy", a teraz już za poźno na krytykowanie ;) Więc nie żałuję i podjęłabym tę decyzję ponownie bez wahania. Poza tym przez ten czas spotkałam się jeszcze z kilkoma małymi dziećmi o tym imieniu. Nie bezpośrednio, ale np przez blogi, internet, albo znajomych :) Łącznie chyba z 4 takie przypadki poza naszym się przewinęły ;)

      Usuń
  36. super imie! Mnie ono urzekło w serialu TVN Przepis na życie! :) był tam mały Gniewko :) od tamtej pory jak Bozia da kiedyś Syna to bedzie Gniewko :) super, że przetarliście szlaki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem mamą Mieszka 31 lat i Gniewka 30 lat. Chłopcy są dumni ze swoich imion, a ja jestem dumna z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, rewelacja :) Mój mąż też bardzo lubi swoje imię - Mieszko. Gdyby nie on, to na pewno drugi syn miałby tak na imię.

      Usuń
  38. Śliczne imię. Ja za dwa miesiące rodze synka i również wybraliśmy imię Gniewko niestety znajomym się nie podoba i powstał ogromny problem. Ja oczywiście się tym nie przejmuje ale mąż tak i zrezygnował z tego jakże wspaniałego imienia teraz wspólnie z kolegami wybierają imię. Nie wiem jak go przekonać do mojej decyzji bo oczywiście według mnie decyzja juz jest podjęta. Co do Mieszka to również wspaniałe imię ale już zajęte, mojej siostry synek ma tak na imię. Tez ludzie byli sceptycznie nastawieni jednak teraz bardzo wszystkim się podoba wiem że z Gniewkiem tez tak będzie tylko kompletnie nie mam pojęcia jak to zrobić by mężowi znów się spodobało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nie wierzę w to, co czytam :) Mąż z KOLEGAMI wybieraja imię dla Waszego dziecka? No bez jaj. To - owszem - dziecko Wasze wspólne, ale Twoje i męża, a kolegom nic do imienia. Po pierwsze Ty nosisz 9 miesięcy i rodzisz, więc chyba powinnaś mieć coś do powiedzenia. Osobiście miałam gdzieś zdanie znajomych i rodziny na temat tego imienia.

      Usuń
  39. Witam,
    Ja również mogę napisać, mam w domu dwóch synów 17 letniego Mieszka i 10 letniego Gniewka.
    Na początku ludzie trochę sceptycznie podchodzili do tych imion, ale nigdy nie spotkaliśmy się z przejawami złośliwości. Dodatkowo jako jedyni w szkole na sprawdzianach nie muszą pisać nazwiska, bo wszyscy ich znają.Są lubiani wśród rówieśników, a dzięki swoim imionom w pewnym sensie wyjątkowi.
    Kiedyś pytałam, czy zmieniliby swoje imiona, ale nie wiedzieli w ogóle dlaczego mieliby to robić.

    OdpowiedzUsuń
  40. Cześć,
    mój Mąż ma na imię Gniewko :) i zastanawialiśmy się czy dziecku nie nadać imienia Mieszko :P
    Na razie pieśń przyszłości, jeśli w ogóle... :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj, na początku 2017r rodzi nam się synek! Chcemy dać mu na imię Gniewko, choć coraz częściej biorę pod uwagę opcję Gniewosz, początkowo w ogóle nie podobała nam się dłuższa wersja, teraz już sama nie wiem...
    A co do imienia Miłko - coś już
    wiadomo czy można nadać takie imie teraz w Polsce, bez żadnej długiej wersji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Są też opcje Gniewomir lub Dobrogniew. Osobiście Gniewosz kojarzy mi się z Gniewoszem Plamistym (wężem) i tej wersji bym nie wybrała, ale decyzja należy oczywiście do Was :) Jeśli chodzi o imię Miłko to nie powinno być w tym momencie większe problemu, ponieważ od marca zeszłego roku można nadawać imiona obcojęzyczne, a imię Miłko istnieje w języku bułgarskim, więc można się zamiast na zdrobnienie powołać właśnie na tą opcję :)

      Usuń
  42. Gniewko - piekne :)
    Coś wiem o takich przeprawach z imieniem :)
    Nasz Synek, z 2010 Tymon - po dziś dzień dla starszego pokolenia to "Szymon" ;)
    Jak widzę w 2013 wskoczył już do 50tki.
    Natomiast Córcia to Tola z 2013 - w lutym nadając Jej pesel była pierwszą Tolą w danym roku w Warszawie - taką ciekawostkę przekazała nam miła pani urzędniczka. Jak dotąd spotkałam tylko jedną jedyną Tolę oprócz naszej ukochanej :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam.
    Tez mam synka Gniewka. Ja sie zdecydowalismy na takie imie to rodzice I tesciowie nie byli zadowoleni. Ale postawilismy na swoim I nie zaluje. Gniewko chodzi do przedszkola I tam tez nie ma problemow z imieniem. W sumie to spotykamy sie z bardzo pozytywna reakcja jak sie komus przedstawia.
    A teraz mamy kolejnego syna ktory ma na imie Ziemek, w dokumentach Ziemowit.
    Pozdrawian

    OdpowiedzUsuń
  44. Mój mąż ma na imię Gniewosław. Mówię do Niego Gniewko, Gniewciu, Gniewek. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja mam 32 letniego syna Gniewomira.Zafascynował mnie kiedyś piękny, staropolski rodowód tego imienia,jego wyraziste brzmienie, niepospolitość właśnie i ..fajne zdrobnienia. Mały Gniewko, Gniewcio, Gniewuś, Gniewomirek brzmiał mi zawsze wesoło, radośnie i wyjątkowo- takim był zresztą dzieckiem.
    A jako dorosły Gniewomir, hmm-brzmi świetnie: dumnie i dostojnie.
    Ale 32 lata temu nie obyło się bez zgrzytów. Reakcja bliskiej mi skądinąd ciotki była .. tragikomiczna.
    -Jak on ma na imię, jak, jak ??.. bo chyba niedosłyszałam.
    -Gnie-wo-mir! -wypowiedziałam powoli i z emfazą.
    -Jaaak??Rany boskie, no i co ja teraz powiem rodzinie w Radkowicach..Ciotka była zdruzgotana.Po chwili zebrała się jednak w sobie i wypaliła:- A najlepiej nic nie powiem. Powiem,że nie wiem i tyle! ha,haa,haa

    OdpowiedzUsuń
  46. Przystojny mąż, piękna mama i śliczny synek.

    OdpowiedzUsuń
  47. Wczoraj z mężem wybraliśmy dwa imiona dla syna. Gniewko lub Borys :)
    Jeszcze myślimy, które wybierzemy jeżeli będzie synek

    OdpowiedzUsuń