środa, 6 sierpnia 2014

Kilka słów o tym "dziwacznym" wózku, czyli recenzja X-Lander X-Run ;)



W końcu przyszedł ten czas, że i my przesiedliśmy się na spacerówkę, choć dość niepewnie i bez przekonania. Czemu?

Ponieważ Gniewko jeszcze nie siedzi samodzielnie i stabilnie, a nasz wózek nie rozkłada się niestety całkiem na płasko. Nachylenie jest takie, jak w naszym bujaczku Tiny Love w pozycji siedzącej, więc ostatecznie zdecydowałam się na ten jakże poważny krok, bo Gniewko ledwie mieścił się w gondolce, a w dodatku strasznie go irytowało, że musi ciągle leżeć.



Już jakiś czas temu szykowałam się do napisania recenzji naszego wózka, bo wiele osób pytało mnie o zdanie na jego temat. Stwierdziłam jednak, że do tego potrzebne jest poznanie wszystkich 3-ech jego odsłon (gondolka + nosidło - w naszym przypadku Cybex + spacerówka). Teraz jednak znam już wszystkie jego plusy i minusy i jestem gotowa by Wam je pokrótce streścić.

Jesteśmy posiadaczami wózka X-lander X-run. Jest to wózek przeznaczony dla aktywnych rodziców, reklamowany tu i ówdzie jako wózek do biegania, ale już z instrukcji dowiemy się, że nie do biegania, a do joggingu (czyli hola, hola, nie tak szybko!). My mamy model zeszłoroczny -  w tym sezonie (2014) zmieniły się kolory obić na nieco ciekawsze. Ja w prawdzie od początku celowałam w model grafitowy, stonowany, jednak gondolka z powodu braku innych w sklepie - trafiła mi się w kolorze beżowym.



Na początek opis ze sklepu internetowego:

Idealne rozwiązanie dla rodziców ceniących sobie sportowy styl życia. Lekka rama, specjalnie dopasowane koła i dodatkowy hamulec – to tylko niektóre cechy, dzięki którym wózek zawsze dotrzymuje kroku aktywnym rodzicom.
Najważniejsze cechy wózka X-Run:
  • Lekka rama typu jogger pomoże Ci łatwo przenieść wózek w dowolne miejsca, a jednocześnie umożliwi szybkie przemieszczanie się z dzieckiem.
  • Koła ustawione pod kątem zapewniają stabilność nawet przy większej prędkości.
  • Hamulec ręczny, niczym w rowerze górskim, pomoże zatrzymać Ci wózek nawet przy dużej prędkości.
  • Dzwonek w rączce zadzwoni, gdy tylko będziesz potrzebować poinformować przechodniów, że razem z dzieckiem zbliżacie się i prosicie o ustąpienie miejsca.
  • Duży kosz na zakupy wesprze Cię podczas zakupów i wypraw poza miasto.
  • Pompowane i zdejmowane koła zapewnią amortyzację Twojemu dziecku na najbardziej nierównych terenach

Parametry techniczne wózka X-Run:

  • waga wózka w wersji spacerowej 11,8 kg
  • waga stelaża 8,6 kg
  • waga gondoli 4,2 kg



Zdecydowaliśmy się na ten wózek, bo Mieszko zażyczył sobie wózek do biegania. Jest ich trochę na rynku, ale większość jest jednak droższa, szczególnie te profesjonalne, do biegania maratonów... Nie będę ukrywać, że mnie się z kolei ten wózek spodobał z wyglądu. Rozważaliśmy też zakup wózka Jane Slalom Pro Reverso, który mieli nasi znajomi, ale… chyba ostatecznie bardziej nam się spodobał X-Lander. Poza tym czuliśmy się lekko zagubieni podczas tych poszukiwań wózka - nie do końca wiedzieliśmy czym się powinniśmy kierować, które firmy są dobre, na które cechy warto zwrócić uwagę...

Ostatecznie zrobiliśmy mały research w sieci, czytając opinie użytkowników i okazało się, że jednak plusy znacznie przewyższają minusy i większość ludzi wypowiadała się na temat X-Runa pozytywnie. Poza tym okazało się, że firma X-Lander jest w Polsce bardzo ceniona i popularna - wielu naszych znajomych okazało się być posiadaczami wózków tej firmy. Zauważyliśmy też, że na naszej klatce są same X-Landery. Niestety nikt nie miał naszego, upatrzonego modelu. Przekonała nas jednak niezbyt wygórowana cena jak na wózek do biegania, oraz lekka i łatwa do składania rama, co przetestowaliśmy w sklepie.

Co mogę powiedzieć z perspektywy czasu? Na pewno to, że Mieszko rzadko z nim biega, bo woli biegać bez wózka ;) Ale może przekona się bardziej do spacerówki, bo po pierwsze z gondolką teoretycznie nie powinno się biegać (czy też oficjalnie - joggingować), a po drugie - wózek w odsłonie gondolowej jest dobrych parę kilo cięższy, co dodatkowo utrudnia szybsze poruszanie.

PLUSY:
- cena niewygórowana jak na wózek typu jogger
- ładny design (to kwestia gustu -  mnie się bardzo podoba, natomiast jego dziwaczne koła bardzo zwracają uwagę przechodniów i przez ostatnie pół roku co najmniej 20 razy słyszałam od przypadkowych osób pytanie 'czy aby te kółka nie odpadną?')
- smukła budowa - w porównaniu do większości szerokich "kobył", na które natykam się na mieście
- lekkość - zwłaszcza sam stelaż i wersja spacerowa.
- uchwyt do przenoszenia gondoli - bardzo się przydał do wnoszenia na drugie piętro tam i z powrotem, choć pod sam koniec nie dało się jej nosić wraz z Gniewkiem bo zrobiła się zbyt ciężka
- możliwość wyprania prawie wszystkich elementów obicia zarówno w gondoli jak i w spacerówce
- stabilność jazdy - idealna przy tego typu wózkach
- łatwość składania - to jest bardzo DUŻY PLUS! w połączeniu z lekkością sprawia, że każda kobieta da sobie z nim radę wkładając do bagażnika
- pompowane i łatwo zdejmowane koła - dodatkowy DUŻY PLUS! - jeżeli masz za mało miejsca w bagażniku to zdjęcie jednego czy dwóch kół, a potem włożenie ich na miejsce nie stanowi najmniejszego problemu. Pompowane koła są też plusem w przypadku gdy chcemy dopasować się do podłoża - jeśli jest wyboiście można lekko upuścić powietrza i zwiększymy tym samym amortyzację
- skórzana rączka z regulacją wysokości (naprawdę ładna swoją drogą)
- okienko w daszku, przez które możemy podglądać dziecko
- łatwość i intuicyjność obsługi
- ręczny hamulec (działa średnio, ale ok… czasem się przydaje) i dzwonek (jak w rowerze… też się przydaje ;)
- ładne, niepstrokate i nieoklepane kolory obicia
- kieszonki w większej ilości i w przemyślanych miejscach (trochę mniej w spacerówce, ale widzę, że nowy model jest lepszy pod tym względem, bo ma kieszonkę przy daszku)
- świetnie sprawdza się na wiejskich drogach, w lesie - jeśli upuści się nieco powietrza z kół
- osłonka na deszcz + dwie moskitiery (jedna do gondoli - biała i druga do spacerówki - czarna) w zestawie

MINUSY:
- brak możliwości rozłożenia siedziska na płasko - główny minus, mimo, że Gniewko zasypia bez problemu na częściowo pochylonym siedzisku
- brak możliwości obracania siedziska przodem do rodzica
- nieskrętne przednie koło - niestety taka jest budowa wózka i taka jest cena jego przeznaczenia do biegania. Żałuję jednak, że koło nie jest skrętne, z możliwością zablokowania na czas biegania. Skrętne koło powoduje, że wózek łatwiej się prowadzi, choć ma i minusy (czasem jest zbyt 'obrotny' ;)
- szybko ścierające się opony
- mało poręczny kosz na dole (ciężko dostępny i niezbyt duży)
- trochę za krótki daszek w spacerówce - przyda się blenda lub parasolka, albo pielucha tetrowa ;)
- "podstępne" tylne koła - wózek w prawdzie robi wrażenie smukłego w zestawieniu z większością szerokich "kobył", ale jako, że koła są nachlone pod kątem, to okazuje się być równie szeroki co kobyły, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka ;) Niestety zmieszczenie się z nim w wąskich alejkach sklepów z ciuchami czy butami - bywa karkołomne
- wózek mało-miejski, bardziej wiejsko-offroadowy, ale to akurat dla mnie plus ;)


10 komentarzy:

  1. Byłam ciekawa jak on Wam się sprawdza. Rzadko widuję go na ulicach... W sumie, gdybyście mieli wybór jeszcze raz, wybralibyście go?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama nie wiem. Moze wybrałabym z ciekawosci inny żeby mieć porównanie ;)ale raczej nie typowo miejski bo mieszkam kolo lasu i w tym terenie by się chyba nie sprawdził. ciężko znaleźć taki który spełniałby wszystkie moje warunki :)

      Usuń
  2. Też mi się podoba :)
    Ale u mnie przegrywa spacerówka, a konkretnie z tym, że nie można jej obrócić przodem do siebie :/. Ja do dziś najczęściej właśnie tak wożę Lili. Lubie z nią pogadać :).
    Nasz Graco jest znowu typowo miejski... Trochę nie równego terenu i ciężko idzie :/, ale tragedii też nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. no tak. tez żałuję że tej opcji brak :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega ciekawy wygląd ma, nigdy go na żywo nie widziałam, ale też nie interesowałam się wózkami do biegania :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalezienie dobrego wózka to nie lada wyzwanie. Szkoda, że wózek nie ma możliwości rozłożenia siedziska na płasko. Moje dziecko często z tej opcji korzystało.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam go i po raz kolejny napewno bym go znów wybrała, fakt , że nie ma możliwości obrócenia dziecka przodem do siebie, i zajmuje prawie cały bagażnik w samochodzie. Jednak komfort dziecka najważniejszy. Po wertepach i po piachu najlepszy wózek jaki może być. W Zakopanem po dolinach jedynie z takim wózkiem, żal mi było strasznie dzieciaczków telepiących się po rónych dołach i górkach , mało co z wózków nie powypadały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda - na wertepach sprawdza się fantastycznie zwłaszcza z upuszczonym nieco powietrzem z kół :)

      Usuń
    2. Aaa… dodam, że u nas akurat nie ma problemu z wsadzeniem do auta w całości, bo mamy dość duży bagażnik - tylko to siedzisko nierozkładane na płasko oraz brak możliwości obrócenia jest dla mnie stratą.

      Usuń
  7. Ciekawy artykuł! Zapraszam do mnie :)
    Tutaj moje odczucia po stosowaniu tego wózka przy bieganiu:

    http://agnieszkaantosiewicz.blogspot.com/2015/12/wozek-biegowy-to-gadzet-czy-koniecznosc.html?view=mosaic

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń